Ruś bez Rosji


Artiom Sniegow



Ruś bez Rosji jest przede wszystkim Nową Tradycją. Nowym poglądem na wieczne wartości, powrotem do biologicznie uwarunkowanego myślenia. Nowym systemem i nowym punktem widzenia rzeczywistości.

Nowa Tradycja - Ruś - istnieje jako kategoria filozoficzna, żywiołowo-barbarzyńska idea, tradycja przeciwstawiająca się zastygłym ideom imperialnego świata. Ona czeka na swoje urzeczywistnienie, czeka na swoich bohaterów i kapłanów. Ona nadchodzi.

Ruś jest nowa, racjonalna, potrzebna nam, skierowana w przyszłość; jest ona przeciwległością wszystkiego starego, co bez końca zmierza się w przeszłość i nigdy tam nie dotrze - bo Złoty Wiek coraz bardziej oddala się od swoich wielbicieli.

Gdzie pójdziemy? Całkiem logiczne pytanie. Według najprostszej logiki nie możemy wrócić do przeszłości, chociaż niektórzy bardzo chcą wrócic do dżungli obskurantyzmu, cechy charakterystycznej minionej epoki. Niektórzy tradycjonaliści, zwolennicy eurazjatyckości, wygodnie żyją w przeszłości. W tej przeszłości, gdzie istnieje „Święta Ruś”, bizantycki carat, Iwan Groźny, opricznina, Aleksander Niewski i Wlodzimierz I. W tym świecie Rosjanin jest po prostu bydłem, które nawet nie ma głosu. Więc niech oni wszyscy tam sobie pozostają – w swoich marzeniach. Ich miejsce – na cmentarzu historii...

Prawdziwa Ruś nie ma nic wspólnego z euroazjatyckością. Nie zapominajmy, że Ruś nie jest kiczową zabawką jak balalajki, matrioszki, tańczące niedźwiedzie, koszule-kosowrótki, ikony i kawior. Niech wszystkie te obmierzłe rzeczy zostają w Imperium Rosyjskim. Odchodząc do zaświatów ono zabierze je ze sobą. Dlatego że dla Imperium takie rzeczy, naznaczone piętnem zmieszania się i degeneracji, są bogactwem, zarówno jak otyli, zawsze pijani popowie, epolety białogwardzistów i judaistyczne pentagramy.

Ruś bez Rosji – jest to droga do przyszłości, droga precyzyjnego doboru rasowego, jest to zrozumienie tego, że szczęścia nie ma tam, gdzie pola bitew usiane są kośćmi ruskich żołnierzy, poległych na chwalę „wiary prawdziwej i cara-ojca”; szczęściem jest, gdy Rosjanie żyją na swej ziemi, swoim rozumem, gdy są oni czyści rasowo. Ci Rosjanie, którzy odrzucili bydlęce idee „ludowego zjednoczenia” i „wielonarodowego państwa” pod władzą azjatyckich handlarzy. Rosjanie, którzy nie rozprawiają o „odrębnej drodze rozwoju” czy „duszy”. Rosjanie - źli i samodzielni ludzie - żołnierze Rusi. I nikt więcej. Wolna Północ pomoże Rusi wrócić. Wrócić tu, do nas; razem z nami i naszymi marzeniami o wolności budować przyszłość.

Ruś bez Rosji jest powrotem do przyszłości, pamięcią o niej. W drogę zabierzemy ze sobą tylko potrzebne rzeczy. Przyszła Ruś znów pozna swoich Bogów, nasza młodzież nie będzie już narażona na szykany złośliwych stworzeń, krzyczących o "cierpiącym ludzie" i "narodzie-nosicielu boskości". Wolna Ruś Północy nie chce niewolniczego jarzma. Podłożem jej nowej Tradycji staną się czysta krew i duch rasy, niczym juz nie ograniczony i pełny siły twórczej. Zdolność do tworzenia cywilizacji, uwarunkowana obecnością w każdym z nas krwi nordyckiej, pomoże nam zwyciężyć.  

Konstruowanie i budowanie cywilizacji nowego typu też będzie częścią Nowej Tradycji. Ruś nie będzie próbowała konkurować czy porozumiewać się z tymi, kto chce ją zniszczyć. Konkurencja może istnieć tylko pośród równych kultur. Ruś odwraca swą twarz od podstępnych azjatyckich proroków, wyrzuca do śmietnika wartości humanistyczne, internacjonalizm, monoteizm i nieczystą krew.

Czystość, wolność i twórczość - oto trzy podstawowych elementa kultury Rusi. Jej potężny głos - to ryk barbarzyńców, głos rodzącego się świata, świata nie tylko bez Ordy, lecz pozbawionego także czarnej skorupy imperialnej wielkości. Ruś nie szuka majestatu kosztem śmierci Białego Człowieka - ona może istnieć tylko razem z nim i dla niego! Na tym polega różnica między nami a tradycjonalistami, których pochłania bagno euroazjatyckości; nieczyste geny zmuszają ich szukać podobnych do siebie zwyrodniałych osobników. Cóż, nie przeszkadzamy im a nawet proponujemy jedyny możliwy sposób porozumienia między nami. Niech każdy idzie swą drogą, niech nasze drogi nigdy się nie skrzyżują. Tylko w taki sposób, samodzielnie ocenimy prawdziwą wartość naszych idei, celem których jest życie i pomyślność. Azjatyckość zawsze kwitnie kosztem innych; musimy zabrać jej taką mozliwość. Zobaczymy, czy potafią zwolennicy euroazjatyzmu osiągnąć jakieś cele w warunkach totalnego chaosu, zamieszania, powszechnego zmieszania krwi i genów. 

Przyszłość, gdzie grzmi Ruś - jest naszą własnością, zamachu na którą nie będziemy tolerowali. Idziemy swoją drogą.

Jak powiedział Włodzimierz Awdiejew: "Położymy kres biologicznemu i okultycznemu  pasożytnictwu na nas. Krwiopijcy muszą zniknąć raz na zawsze z ciała naszego narodu i naszej rasy"

Naszym światem jest Ruś bez Rosji. Innego rozwiązania nie ma.


Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Włodzimierz Choziński
Индекс цитирования - Велесова Слобода Рейтинг@Mail.ru Яндекс.Метрика